Thursday, 24 December 2009

Kosmicznie

W ostatni weekend miałam zaszczyt nie tylko odwiedzić chyba najbardziej nowoczesną wytwórnię filmowo- płytową w Polsce, ale na dodatek posłuchać na żywo i to z pierwszego rzędu mojej ulubionej grupy hiszpańskojęzycznej. Spotkałam się mianowicie z grupą Giulia y los Tellarini znaną przede wszystkim z niesamowitej piosenki pt. “ Barcelona” z filmu Woddy’ego Allena “ Vicky Cristina Barcelona”. Gdzie? W podkrakowskich Alvernia Studios. Przed koncertem miałam możliwość zwiedzania wnętrz tej wytwórni i muszę przyznać, że architekci, a przede wszystkim pomysłodawca całego tego przedsięwzięcia wykazali sie dosłownie “ nieziemskim” polotem. Budynki już z zewnątrz przypominają ogromne stacje badawcze, jakie można zobaczyć w filmach typu science fiction. Wewnąrz natomiast panuje atmosfera rodem z serialu Star Trek, pomiędzy poszczególnymi półkulami pracownicy przemieszczają się szklanymi korytarzami i aby przekroczyć ich próg przechodzą przez drzwi otwierane za pomocą linii papilarnych. Coś podobnego można by było zobaczyć jeszcze w muzeum Gwieznych Wojen. Samo zwiedzanie a potem koncert dostarczyły mi niesamowitych wrażeń!


© skyscrapercity.com


© skyscrapercity.com


© skyscrapercity.com


© skyscrapercity.com


© skyscrapercity.com


© n-k-s.pl



Foto: Tunika Oasis, bolerko: Andrew and Company, Spodnie: Tally Weijl, Kozaki: Goertz 17


Foto: Sama tunika ma również w sobie coś kosmicznego. Zbieżność faktów jest jednak przypadkowa. :)


Foto: Srebrne skórzane buty Prada Linea Rossa uważam za idealny dodatek do tuniki.


Foto: Dla uzupełnienia całości makijaż w wersji kosmicznej, czemu nie? ( Marie Claire Malaysia December 2009).


Foto: Kosmiczne stylizacje wprost z wybiegów wliczając moją torbę marzenie- Gucci Indy. ( Cosmopolitan Deutschland, Sierpień 2007).

1 comment:

  1. a ja się zawsze zastanawiałam co tam jest jak przejeżdzałam :))
    zazdroszczę,że tam byłaś

    ReplyDelete

Thanks for your comments!