Thursday, 22 October 2009

Misztela VS. Zielinska


Foto: Dorota Zielinska podczas swojego pokazu, Foto: The Eve

Ostatnimi czasy jestem czestym gosciem pewnego bardzo ciekawego klubu w stolicy. Raz w tygodniu odbywaja się tam tzw. damskie wieczory z atrakcjami kulturalnymi typu pokazy mody polskich projektantow, makijazu, czy wystawy fotografii. Trzeba przyznac, ze wlasciciele owego klubu trafili w samo sedno, poniewaz z imprezy na impreze gosci przybywa i sa to nie tylko przedstawicielki plci zenskiej!

Pierwsza kolekcja, jaka widzialam w tym klubie, byla propozycja Joanny Misztela pod wiele mowiacym tytulem Spojrzec Wstecz. Kolekcja ta urzekla mnie niesamowitymi kolorami, kunsztem wykonczenia i szlachetnoscia materialow. Inspirowana paryska moda minionych lat wrecz emanuje kobiecoscia.
Projektantka zestawila poszczegolne jej elementy w komplety o jednakowej kolorystyce: podrowego rozu, bezu, turkusu, fuksji, a nawet zolci.
Polprzezroczyste lub metaliczne jedwabie, detale wykonane z krysztalow Svarovskiego oraz misternie plecione paski dodaja calej kolekcji zmyslowosci i romantyzmu.

Z propozycji Doroty Zielinskiej pt. Miraz, ktora widzialam w zeszlym tygodniu moglabym wybrac jedynie pojedyncze elementy. ( W zasadzie najbardziej podobalo mi sie to, co sama projektantka miala na sobie tego wieczoru. ) Projektantka, ktora slynna jest z tego, ze nie ulega trendom przedstawila iscie futurystyczna kolekcje. Kolorem, ktory krolowal byla czern od czasu do czasu przelamana czerwienia czy rozem. Ciekawa byla propozycja tuniki z kapturem w stylu Kylie Minogue z jej hitu “ Can’t get you out of my head”, a lekko szokujaca- kurtki "a la yeti". Plus za ciekawe fryzury i makijaze.

Z niecierpliwoscia czekam na inne pokazy. :D

No comments:

Post a Comment

Thanks for your comments!